Rodzice zabrali mi telefon co mam wymyśleć. mam chłopaka którego nie widze pn-pt tylko w wekendy. byłam dziś na waksach i pani zadz do mojej mamy a ona pewno powie tacie i nie nd miała telefonu.. jak mam z nim nie pisac.. netu w tej szkole jego nie ma ..tylko fony.. a jak ja nie bd miala swojego brak kasy na startówke Nie denerwuj się nimi. Zachowaj spokój i rozpraw się z tym, że nie podoba im się to, o co prosisz. Spróbuj zapytać ich ponownie, gdy będą w dobrym nastroju. Co mam zrobić, jeśli rodzice zaczną mnie bić? To jest przemoc fizyczna. To jest złe, niesprawiedliwe i nielegalne. Potem następuje faza gniewu. Za to, co nas spotkało, za to, że się nie udało, być może jesteśmy źli na tę drugą osobę – że nas zawiodła, że nie podołała, że odeszła, że nie walczyła. Gdy to mija, przychodzi czas targowania się ze sobą. Znajdywania tysiąca sposobów na ulżenie sobie w przykrych chwilach. Chrzest święty jest wkroczenie na drogę przekazywania dziecku wiary, dlatego uważam, że powinien być bardzo ważnym wydarzeniem. Tak samo, jak się przekazuje wszystkie wartości, które są dla rodziców ważne, tak i wiara powinna być tym, czym dzielimy się z dzieckiem. Kościół chce, aby rodzice decydowali o chrzcie, ale Brak porozumienia rodziców co do spraw dziecka. Co zrobić? Maciej Rodacki, 8 maja 2017. Różnice zdań rodziców co do przyszłości dziecka są bardzo często spotykanym zjawiskiem. Mimo wszystko, zwykle udaje się wypracować jakiś kompromis. Co jednak w przypadku, gdy rodzice w żaden sposób nie są w stanie dojść do porozumienia? Vay Tiền Nhanh Ggads. Rodzina „Pomóżcie, nie mam pojęcia, co robić! Rodzice mojej dziewczyny Ani złapali nas… na seksie. Miało ich nie być, ale okazało się, że zepsuł się samochód i musieli wrócić. Kiedy weszli do domu, my robiliśmy to na kanapie w salonie… Koszmar, uciekłem stamtąd bez słowa pożegnania. Co dalej, czy to oznacza koniec naszego związku?” Grzegorz, 18l. Sytuacja, jaka przydarzyła się Grzegorzowi, to koszmar z wyobraźni wielu nastolatków. Niestety, czasem najgorsze z najgorszych wyobrażeń staje się realnym „wypadkiem”. Co należy wówczas zrobić? Tylko spokojnie – czyli gdy to twoi rodzice To Twoi rodzice przyłapali cię na seksie. Co robić? Na początek warto oczywiście porozmawiać z rodzicami. Być może sami poruszą ten temat (albo nawet wykrzyczą, co myślą na ten temat i zabronią ci wychodzić z domu „do końca życia”), może też być tak, że będą zbyt skrępowani, by w ogóle rozpocząć rozmowę. Jednak niezależnie od ich zachowania, warto poczekać na spokojny moment. Dać wszystkich chwilę wytchnienia, a rodzicom czas na otrząśnięcie się z szokującego widoku (tak, dla nich to także musiał być wstrząs). Kiedy już atmosfera stanie się znacznie spokojniejsza, czas na rozmowę. Najlepiej zacząć od kubka kawy albo herbaty i powiedzieć wprost – „Chciałabym/chciałbym poruszyć temat tego, co zaszło”. Powiedz, że jest to dla ciebie koszmarnie trudne i krępujące, ale nie chcesz zostawiać sytuacji niewyjaśnionej. Przede wszystkim, jeśli uprawialiście seks na kanapie albo – co najgorsze z możliwych – w łóżku rodziców, musisz ich za to bardzo serdecznie przeprosić. Możesz też dać im jakiś upominek – np. nową pościel , którą kupisz z kieszonkowego. Ponadto bardzo ważne jest, aby przyznał/-a, że jest wam obojgu tak szalenie wstyd, że nie wiecie, jak się zachować. Niech wiedzą, ze twojemu chłopakowi czy dziewczynie jest również szalenie przykro i że być może wstydzi się teraz „pokazać”. Pamiętaj, że jeśli rodzice są na ciebie bardzo źli, to najprawdopodobniej z powodu odkrycia, że… już to robisz oraz niepokoju i potencjalną ciążę. Musisz zatem ich uspokoić – wyjaśnij, że jesteś odpowiedzialny/-a i używanie stosownego zabezpieczenia. Jeśli jednak tak nie jest – to przejdź do artykułu o zabezpieczeniach i przede wszystkim – zacznij ich używać! Jeśli jesteś po drugiej stronie A co, gdy jesteś chłopakiem/dziewczyną swojej sympatii, który teraz nie ma odwagi pokazać się w domu jej/jego rodziców? Cóż, czeka cię szalenie trudne zadanie. Na pocieszenie jednak ważna informacja – to oczywiście nie oznacza końca związku. Być może, jeżeli wasza miłość przetrwa wiele lat, będzie to anegdotka na każdych urodzinach i wszystkich weselach, ale z całą pewnością z czasem stanie się zabawna, a nie przerażająca. Nie zmienia to jednak faktu, że musisz, KONIECZNIE musisz zareagować. Nawet, jeśli twoja dziewczyna czy chłopak ci to odradza, ty pokaż klasę i wykaż się odwagą. Kup kwiaty albo wielkie opakowanie czekoladek, przyjdź do domu swojej sympatii i powiedz po prostu „Przepraszam. Jest mi niewyobrażalnie przykro z powodu tego, co się stało. Mam nadzieję, że nie straciłem wszystkiego w Państwa oczach”. Jeśli trzeba – naucz się tej regułki, bo użycie dokładnie takich słów jest naprawdę ważne. Cenna nauczka Warto pamiętać, że to, co można wybaczyć raz, może stać się niewybaczalne… po raz drugi. Jeśli już raz zostaliście przyłapani na seksie – nie może to stać się ponownie! Dlatego albo zamykajcie drzwi i zostawiajcie klucz w środku albo po prostu chowajcie się w swoim pokoju. Krąży powiedzenie, że największa fantazja łóżkowa każdego świeżo upieczonego rodzica to przespać całą noc. Są jednak pary, które wciąż chcą być dla siebie mężczyzną i kobietą, a nie tylko mamą i tatą. Czy są jeszcze szanse na namiętność i fizyczną bliskość, gdy w nocy do łóżka rodziców przychodzi gromadka dzieci? Zobacz film: "Zabójcy libido. Tych produktów unikaj" spis treści 1. Seks rodziców w teorii 2. Udany seks rodziców 3. Dziecko podgląda rodziców w łóżku 4. Niechęć do seksu po ciąży 5. Seksuolog komentuje rozwiń 1. Seks rodziców w teorii Mówi się, że po urodzeniu dzieci namiętność u wielu par wygasa. Wiąże się to z nadmiarem obowiązków przy noworodku, czasem kobieta nie akceptuje swojego zmienionego ciążą ciała, czasem mężczyzna czuje się odstawiony na boczny tor w obliczu potomstwa. To wszystko generuje problemy z seksem. Narodziny dziecka stanowią rewolucję w każdym związku ( 2. Udany seks rodziców Wśród rodziców popularna jest anegdota o tym, jak może wyglądać gra wstępna po urodzeniu dzieci: "Chodź szybko, bo zasnęły”. Co robić, gdy dzieci zawłaszczają nasze łóżko? Czy możliwe jest wciąż tak samo cieszyć się bliskością? - W nas rodzicielstwo tylko rozwinęło fantazję. Teraz seks jest jeszcze lepszy – przyznaje Joanna. Ma dwóch synów w wieku 3 i 11 lat. - Kochamy się w kuchni, w łazience, o nietypowych porach, gdy np. dzieci zaczynają lekcje wcześniej, niż my pracę. Łóżko odwiedzamy w tym celu tylko wtedy, gdy zawieziemy młodych do babci na weekend. Dzieci Krzysztofa są dorosłe, ale studiują w rodzinnym mieście, więc wciąż mieszkają z rodzicami. - Żeby kochać się z żoną, wysyłam ich do kina. Czasem, gdy poniesie nas fantazja, a chłopaki są w domu, zamykamy się w łazience i odkręcamy wodę, żeby synowie nie słyszeli nas, tylko szum wody. Z młodszymi dziećmi bywa trudniej, gdyż nie można spuścić ich z oka, a noce najchętniej spędzają wtulone w rodziców. - Nasz syn miał osobne łóżeczko, ale obok naszego – wspomina Małgosia. - Odkąd miał około półtora roku, zdarzało się, że się budził i nas obserwował, gdy coś się działo w łóżku między nami... A mieszkaliśmy w kawalerce, nie wiedzieliśmy, gdzie się schować. Wiem, że to za małe dziecko, żeby coś zrozumieć, ale jego wzrok powodował, że wszystkiego się odechciewało. Zobacz też: Samotne matki szukają seksu. Jakie są plusy łóżkowej przyjaźni? 3. Dziecko podgląda rodziców w łóżku Niektórzy rodzice próbują nocnych zbliżeń, z różnym skutkiem. - Syn, odkąd skończył 7 lat, zaczął nas podglądać i podsłuchiwać – przyznaje Beata. - Staramy się zachowywać jak najciszej, ale nie da się całkiem bezgłośnie. Synek mojej przyjaciółki jest w tym samym wieku i nie dość, że podglądał mamę i tatę, to jeszcze kiedyś opowiedział o tym na jakimś przyjęciu całej zgromadzonej rodzinie. Rodzice młodszych dzieci tłumaczą dzieciom, że przytulają się lub bawią. Trudniejsze są rozmowy ze starszymi dziećmi. - Gdy 15-letni syn przyłapał nas na seksie, można powiedzieć, że się zgorszył i obraził – wspomina Maciej. - Nie rozmawiał z nami przez dwa tygodnie. On już dobrze wie, co to jest. Ale chyba chciałby, żeby rodzice byli aseksualni. Agnieszka i Marek nawet nie wiedzą, kiedy byli przyłapani, ale późniejsze zachowanie 4-letniego dziecka dało im do myślenia. - Syn zaczął całować piersi lalki Barbie, mówiąc, że tata tak robił mamie. Monika z mężem znaleźli się w podobnej sytuacji, ale przyłapał ich syn-student. Obrócili sprawę w żart, mówiąc, że oni mają nadzieję, że syn jeszcze tego nie robi, a syn myśli, że oni już tego nie robią. Chłopak podpowiedział później, jak można wyjść z opresji. - Był trochę zniesmaczony, trochę rozbawiony, powiedział, że w akademiku to przynajmniej wieszają ręczniki na drzwiach, żeby uprzedzić współlokatora, żeby nie wchodził do pokoju przez jakiś czas. Czy bycie rodzicami i bycie szczęśliwymi partnerami wzajemnie się wyklucza? ( 4. Niechęć do seksu po ciąży Nie zawsze seks rodziców, mimo ograniczeń związanych z obecnością dzieci, jest jednak satysfakcjonujący. Bartek wspomina, że żona po ciąży zupełnie straciła zainteresowanie seksem. - Czasem mam wrażenie, że potrzebowała mnie tylko, żeby się rozmnożyć. Czułem się wykorzystany i porzucony, chociaż wciąż mieszkaliśmy razem. Skończyło się rozwodem – przyznaje ze smutkiem. Dodaje, że wielu jego kolegów zauważa podobne zachowania u kobiet, które zostały matkami. - Większość jednak nie odchodzi, bo dzieci, bo co ludzie powiedzą, bo kredyt wspólny mają. Jak sobie radzą? To proste. Mają kochanki na boku – przyznaje Bartek bez ogródek. Niektóre kobiety podobnie postrzegają mężczyzn, którzy zostali ojcami. - Nie jest tak, że się zaniedbałam – mówi Ewa. - Mam figurę jak przed ciążą. Ale gdy pojawiło się dziecko, mąż w ogóle stracił mną zainteresowanie. Agnieszka zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: - Mąż był zazdrosny, bo karmiłam syna piersią, a mąż chciał mieć moje ciało tylko dla siebie. Dla mnie to trochę absurdalne. Ale prawda jest taka, że rodzicielstwo oddaliło nas od siebie, zamiast zbliżyć. Zobacz też: Białe małżeństwa. Czy związek bez seksu ma sens? 5. Seksuolog komentuje Jak rozmawiać z dziećmi, kiedy zorientują się, że rodzice uprawiają seks? Zapytaliśmy o to seksuologa Annę Golan. - W sposób dostosowany do wieku dziecka. Najważniejsza informacja, którą dzieci powinny dostać, to jest to, że wydarzyło się coś pozytywnego - rodzice potrzebują czasem być sami, tylko we dwoje, chcą się sami poprzytulać. Dziecku w wieku nastoletnim nie trzeba wyjaśniać, czym jest seks, ale można dać mu do zrozumienia, że nie jesteśmy źli, że nas zobaczyło, że ani my, ani ono nie musi przeżywać wstydu. Ostatecznie to przecież dobra wiadomość dla dziecka - moi rodzice się kochają - mówi ekspertka. Seksuolog potwierdza, że dla wielu osób narodziny dzieci oznaczały początek końca wzajemnej bliskości partnerów. - Wiele par twierdzi, że kryzys w ich życiu seksualnym rozpoczął się dokładnie po przyjściu na świat ich potomstwa - mówi Anna Golan. - Przejście od funkcjonowania we dwoje, do trzy- lub więcej osobowej rodziny, to jedno z najtrudniejszych wyzwań dla związku kobiety i mężczyzny. To prawdziwa psychologiczna rewolucja! Zmienia się nasz stosunek właściwie do każdej sfery życia: mamy nową tożsamość (mamy, taty, głowy rodziny, opiekunki), inne stają relacje z partnerem, rodzicami, teściami. Dla kobiety ciąża i narodziny dziecka to także zmiana wizerunku ciała i jego odczuwania. Dla całej rodziny zmieniają się priorytety, stosunek do naszego domowego budżetu, kariery, zarządzania czasem. Mówiąc dobitnie - mamy dla siebie mniej czasu, pieniędzy i energii. To wszystko wydarza się dlatego, że nagle instynktownie zakochujemy się we własnym dziecku. Ta miłość przez jakiś czas może zepchnąć wszystko inne na dalszy plan, także interesy pary i seks. Na szczęście większość związków po jakimś czasie wraca do równowagi. Zdarza się jednak, że bez pomocy terapeuty bywa to trudne. A co zrobić, żeby dalej czerpać radość z seksu? - Wszystkim rodzicom, którym trudno byłoby się kochać, gdy dzieci są w domu, bo "mogą nas potrzebować”, warto uświadamiać, że dziecko musi też nauczyć się znosić frustrację, a szczęśliwy związek rodziców daje mu poczucie bezpieczeństwa - podkreśla seksuolog Anna Golan. - Dlaczego nie jest to takie oczywiste? Dlaczego tak wiele kobiet ma trudność z pogodzeniem seksualności i macierzyństwa? W naszej kulturze poświęcenie matki oznacza wyrzeczenie się siebie samej, swoich potrzeb. Jesteśmy też przekonani, że seks powinno się przed dziećmi ukrywać, jakby świadomość, że rodzice się kochają miała wywołać u niego traumę. A jak inaczej nauczyć je, że jest to naturalna i ważne część życia? Osoby dorosłe, których opiekunowie okazywali sobie uczucia, podchodzą do seksu z szacunkiem, odpowiedzialnością, ale i ciekawością. W domach gdzie seks był tematem tabu, dorastały osoby zmagające się z zahamowaniami seksualnymi. Zobacz też: Jak nie utracić przyjemności z seksu, gdy staracie się o dziecko? Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez polecamy zapytał(a) o 17:12 Co robić gdy rodzice są źli? Dzisiaj wyszło na jaw że zniszczyłem sprzęt w domu warty 10000 mój kochany tata zaczął pić i wszystkich się zdenerwowałem że zniszczyłem telewizor lodówkę po to by tata i mama wydali te pieniądze na rzeczy potrzebne a nie na piwo i tata uważa że piję lub biorę narkotyki a nie nie biorę robić? Odpowiedzi bubbery odpowiedział(a) o 17:21 przepros mame za to, porozmawiaj z nia. powiedz, ze odpracujesz to. najlepiej bys poszedl do pracy na weekendy i bys to odpracowal, splacal w ratach Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Co robić, jeśli kolejny rok nie umiecie sobie poradzić z agresją malucha? Podpowiada psycholog Edyta Żółtowska. "Przedszkolak" Edyta Żółtowska Między dziećmi zdarzają się szybkie wymiany ciosów. Co tam ciosy. Na tapecie bywają plucie, gryzienie, popychanie, drapanie. To, że się to zdarza, nie zwalnia nas, dorosłych, z obowiązku zajęcia się sprawą. Bo jeśli mama i tata nie zareagują już teraz, to niewinne przepychanki przedszkolaków mogą im wejść w nawyk. Jeśli dziecko uzna bicie za sposób rozwiązywania problemów, to będzie prawdziwy problem do rozwiązania dla rodziców. Jak stawiać dziecku granice Dzieci nie rodzą się z umiejętnością rozpoznawania i kontrolowania uczuć. Uczą się tego długie lata. Kilkumiesięczny malec sprawdza swoje możliwości, uderzając mamę w twarz i czekając, co ona zrobi. Wystarczy wtedy łagodnie, ale stanowczo złapać go za rączkę i powiedzieć: „Nie wolno bić”. Ważne, by powiedzieć to tak, by dziecko z intonacji głosu mogło odczytać, że rodzicom takie zachowanie się nie podoba. Agresywny przedszkolak Drugim ważnym momentem jest wiek 2–3 lat. Wtedy maluch, będąc w grupie, natrafia na pierwsze sytuacje, gdy coś idzie nie po jego myśli – czegoś chce, a nie może dostać, ktoś mu coś zabierze. Ponieważ nie wie jeszcze, co mógłby zrobić – uderza. I tu powinni wkroczyć rodzice. Dziecku trzeba powtórzyć komunikat „nie wolno bić”, przeprosić w jego imieniu poszkodowanego smyka, a jeśli nasz maluch nie przestaje – odizolować go od zabawy. Tym samym dostanie bardzo wyraźny sygnał: bijesz – nie będziesz się bawił. Gdy bije starszy przedszkolak, zazwyczaj w grę wchodzą już silne emocje. Kilkulatek w grupie rówieśników musi uporać się z wieloma trudnymi uczuciami. Przede wszystkim jest bez rodziców i musi podporządkować się zasadom (które czasem różnią się od tych stosowanych w domu). Poza tym jest jednym z wielu, a nie tym jedynym (jak przy mamie). Trzeba się dzielić, czekać na swoją kolej, znosić odrzucenie, niepowodzenie, pominięcie przez panią. A to wywołuje w dziecku cały wachlarz różnorodnych emocji – złość, smutek, wstyd, bezradność. Warto pamiętać, że jeśli dziecko bije, to niekoniecznie musi czuć złość – może również być smutne czy zakłopotane. Zalane uczuciami, z którymi jeszcze nie umie sobie poradzić. I tu po raz kolejny muszą wkroczyć rodzice. Sprawdź też: Jak sprawić, by dziecko Cię słuchało - 4 sposoby >> Co zrobić, gdy nasze dziecko bije „Adaś znowu uderzył Bartka”, „Julia gryzie dzieci”, „Patryk rzuca zabawkami i kopie w drzwi”. Gdy rodzice słyszą taką uwagę przedszkolanki, trochę się wstydzą, trochę złoszczą, ale z pewnością myślą: „Co ja mam zrobić!?”. Na szczęście... jest sporo sposobów, by pomóc smykowi. Najpierw rozmowa. Po trudnym dniu w przedszkolu malcowi należy się… wsparcie. Stało się coś, co zaburzyło jego spokój, nad czym nie zapanował. Dlatego postaraj się usiąść obok malca i bez nagany w głosie zapytaj: „Czy coś trudnego stało się dzisiaj w przedszkolu? Coś, co cię zdenerwowało. Opowiesz mi o tym?”. Powiedz to łagodnie, tak by dziecko wyczuło, że jesteś zainteresowana tym, co się Z NIM działo, a nie ukaraniem go. Gdy malec ma problemy ze znalezieniem przyczyny, poproś, żeby przypomniał sobie, co działo się przed tym, gdy uderzył kolegę, w co się bawił, z kim, co się wydarzyło. Może ktoś wepchnął się do kolejki, może go popchnął, zabrał zabawkę, albo może pani pochwaliła zamiast niego inne dziecko. Pobaw się w detektywa i postaraj odkryć, co się działo z malcem. Co mógł czuć? On sam może jeszcze nie potrafić tego określić. Pomóż mu w tym. Potem nazywanie uczuć. Kiedy ustalisz przebieg zdarzenia, określ emocje malca, ale w trybie przypuszczającym, nie narzucając mu tego, co czuło, raczej z zaciekawieniem tego szukając. Możesz powiedzieć np. „Chyba byłeś zły, co?”, „Może się zasmuciłaś? Ja bym się smuciła, gdyby koleżanka nie chciała się ze mną bawić”. Poszukaj tej emocji, która najbardziej pasuje twojemu dziecku, opisz, co się wtedy dzieje z człowiekiem. Zobacz też: Mama kontra przedszkolak - 5 rozwiązań najczęstszych problemów >> Teraz granice. I tu najważniejszy punkt programu. Maluchowi trzeba jasno wytłumaczyć, że ma pełne prawo czuć wszystkie te emocje. Ty w pełni je przyjmujesz. Ale nie wolno mu bić. Tego zachowania nie akceptujesz. Niezwykle ważne jest przyjęcie uczuć i zanegowanie zachowania, na które się nie zgadzasz. Powiedz np.: „Rozumiem, że się rozzłościłeś, ale nie wolno ci bić innych ludzi. Wymyślmy razem, co innego mógłbyś zrobić z tą złością”. A że dziecko nie ma przecież pomysłu, co mogłoby zrobić poza biciem, podsuń mu jakiś pomysł: może krzyknąć, powiedzieć „jestem zły, zły, wściekły”, podrzeć gazetę, uderzyć w poduszkę, pobiegać w kółko – zrobić cokolwiek, co pozwoli mu odreagować złość. Zróbcie naradę rodzinną, porozmawiajcie o tym, jak każde z was radzi sobie ze złością, smutkiem czy bezradnością. Dzięki temu przedszkolak dowie się, że to, co czuje, nie jest niczym dziwnym, że mama i tata też się borykają z tymi uczuciami. I jeszcze konsekwencja. Jednorazowy wybryk jest do omówienia. Jeśli sytuacja się powtarza, musicie zatrzymać przemoc. Za duże słowo? Niekoniecznie. Jeśli dorośli nie powstrzymają agresji dziecka, ono przyjmie ten sposób rozwiązywania konfliktów czy radzenia sobie z emocjami jako swój sposób na problemy i wejdzie mu to w nawyk. A nad nawykiem już trzeba się porządnie napracować, by go zmienić. Lepiej reagować od razu. Ustalcie, co się stanie, jeśli dziecko ponownie kogoś uderzy. To, że musi przeprosić, to oczywiste. Ale co dalej? Możecie zabronić oglądania bajki wieczorem, odstawić słodycze na tydzień, ustalić z panią przedszkolanką, że jeśli malec uderzy, to siada na krzesełku na kilka minut i nie wolno mu się bawić z dziećmi przez jakiś czas. Sprawdźcie, co poskutkuje. Ważne, aby konsekwentnie się tego trzymać. Po takim incydencie powtarzać: wolno ci czuć, nie wolno ci bić. I egzekwować ustaloną karę. zapytał(a) o 18:27 Rodzice są na mnie bardzo zli co zrobic. chodzi o to ze bylem na 3 dniowej wycieczce i zrobilem pewna rzecz i rodzice sa na mnie bardzo zli. Co mam zrobic? Z góry mowie na nich nie dziala np czekoladki i np zrobic by albo nie byli zli albo cos zrobic by sie mną zajeli i zapomnieli o tym bo np cos by mi sie stalo. Odpowiedzi Ta_tajna odpowiedział(a) o 18:30 Posprzątaj cały dom działa blocked odpowiedział(a) o 18:30 Bądź dla nich miły, posprzątaj w domu, przeprosił. Ale jak nie działa to po jakimś czasie powinno im samo przejść Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

co zrobić gdy rodzice są na mnie źli